Choć po upadku i złamaniu kości łokcia Monisia nie doszła jeszcze do pełnej sprawności to od miesiąca z ręką było już na tyle dobrze, że mogliśmy wznowić treningi rowerowe. Pogoda dopisywała więc często mogliśmy sobie pozwolić na popołudniowe przejażdżki, a w weekendy na dłuższe wypady. W internecie znalazłem informację o organizowanym w Moryniu festiwalu rowerowym połączonym z wyścigiem/rajdem na trasie o długości 38km. Po rozmowie z Monisią stwierdziliśmy… „dlaczego nie!?”. Mieliśmy za sobą kilka tras ponad 30km wiec nie martwiłem się o kondycję. W sobotni poranek zapakowaliśmy prowiant, rowery, trochę sprzętu i wyruszyliśmy na północ. Po przyjeździe na miejsce zastaliśmy już sporą ilość samochodów. Poszliśmy odebrać pakiety startowe, przebraliśmy się i ustawiliśmy na starcie. Po chwili strzał startera oznajmił początek walki z dystansem. Naszym celem było przejechanie trasy w dobrej kondycji. Dla Monisi był to pierwszy start w tego typu imprezie. Początek był bardzo dobry. Po godzinie mieliśmy przejechane 18km i wtedy Monisia straciła trochę siły, przez co musieliśmy zwolnić nasze tempo. Jak się później okazało, bukłak na wodę, który kupiłem w przeddzień wyjazdu nie spełniał swojej roli i bardzo ciężko było z niego pić. Później już Monisia korzystała z mojego bidonu. Po uzupełnieniu płynów siły wróciły i w końcówce wyprzedziliśmy jeszcze kilku zawodników. Ostatecznie Monisia, z czasem 2:37:48, zajęła II miejsce w swojej kategorii wiekowej! Gratulacje!
Od siebie dodaje tylko kilka słów. Przyjechałam prawdopodobnie przedostatnia ( no może kilka osób „wzięłam”, w tym pełnego poświęcenia mojego Pawełka, który mi towarzyszył i wspierał w drodze. Który mąż -bikerider zdobyłby się na takie ślimacze tempo?… Byłam szczęśliwa i pełna podziwu dla siebie, że przejechałam trasę. Mijali mnie Panowie i Panie pewnie z 2 razy większą tuszą i dużo starsi ode mnie. To mnie nie zniechęca, tylko uświadamia jaką mam słabą kondycję i rękę nie w pełni sprawną. Teraz tylko do przodu i będzie tylko lepiej.
Informację na temat imprezy oraz wyniki można zobaczyć na stronie: https://www.chojna24.pl/2014/07/maraton












