Nasza bawełniana, czyli druga rocznica ślubu wypadła w tym roku w niedzielę. Był to zwyczajny dzień weekendowy jakich wiele w naszym domu… poza toastem i wzajemnymi życzeniami.
Najważniejsze, że jesteśmy coraz bardziej szczęśliwi, zgrani i wyjątkowi dla siebie, pomimo tego, że jesteśmy jacy jesteśmy, czyli nieidealni, słabi i coraz starsi i napotykamy różne przeszkody w życiu i niepowodzenia. Dziękujemy…., że jesteśmy razem :)
























