• Losowe zdjęcia – wspomnienia :)

Six flags over Georgia – rollercoastery – 20.07.2016

Zosia od pierwszego dnia zapowiedziała dziewczynom, że jej mamusia zgodziła się na wyjście do SIX flags over Georgia. Na to Julia i Marlenka zaczęły poszukiwania w internecie jak to będzie na tych rollercoasterach, jakie są tam największe atrakcje, na co można pójść itd. W rezultacie kiedy już przyjechaliśmy do Six flags nie czuły się zagubione i przerażone. Odważnie Zosia zaprowadziła Julię i Marlenę na pierwszą szybką kolejkę. Jak się potem …

Czytaj dalej…

Koncert Josha Grobana – 18.07.2016

Josh Groban zażartował sobie jak wszedł na scenę, że czuje się jak na polu golfowym, wszyscy tak samo ubrani w polo i w krótkie spodenki ;-) I coś w tym było, ponieważ widzowie słuchali koncertu w bardzo luźnej atmosferze. Niektórzy przynieśli ze sobą całe lodówki i torby pełne jedzenia. Koncert zaczął się od występu Sarah Mclachlan -autorki piosenek, wokalistki, pianistki i gitarzystki. Po godzinie w końcu wyszedł na scenę Josh Groban -najwspanialszy baryton, przesympatyczny człowiek, …

Czytaj dalej…

W Zip-lines w Dunwoody (park linowy) – 17.07.2016

Zip-lines to park linowy z wieloma trasami dostosowanymi do różnego wieku i umiejętności uczestników. Zaczyna się niewinnie od przeszkód zawieszonych około 2 metrów nad ziemią. Choć dla dziewczyn nie stanowiły one żadnego problemu, dla mnie już ich wysokość i trudność wzbudzały uznanie. Im dalej tym było trudniej. W końcu przeszkody zawisły kilka metrów nad ziemią, a do następnej należało dojechać po linie tyrolką. Dziewczyny świetnie dawały radę, a Marlena to przechodziła przeszkody  bez lęku wysokości …

Czytaj dalej…

W Parku Narodowym Georgia w Tallulah – 16.07.2016

W drodze powrotnej czekała nas jeszcze jedna niespodzianka -Tallulah. Urocze miejsce z przepięknymi wodospadami. Do wodospadów docierało się ścieżką wytyczoną sztucznie. Dzięki temu tak piękne miejsca zostały udostępnione każdemu, kto miał wystarczająco samozaparcia, aby pokonać wiele schodów w dół, a potem oczywiście do góry. Na terenie parku zamieszkuje wiele gatunków zwierząt. Dla przybywających tutaj na chwilę, trudno je dostrzec, nawet podczas długiej wędrówki, dlatego wykonano idealne ich repliki i udostępniono zwiedzającym …

Czytaj dalej…

Góry Dymiące – Great Smoky Mountains – 15.07.2016

Nazwa Parku wywodzi się od częstych mgieł, które jak dym (smoke) snują się wzdłuż górskich zboczy. Przepiękne krajobrazy -góry pokryte gęstym lasem przypominają nam Beskidy. Na najwyższy punkt gór Dymnych Clingmans Dome (2 tys.24m) można dosłownie wjechać rowerem, ponieważ ścieżka wiedzie drogą asfaltową i kończy się wieżą widokową. Wszyscy więc łącznie z Łukaszkiem mogliśmy zdobyć szczyt. Ten spacer pod górę wiódł wśród jeżyn, nadal kwitnących górskich kwiatów. Czuło się w powietrzu zapach …

Czytaj dalej…

Cherokee – muzeum Indian Cherokee – 14.07.2016

Dotarliśmy do miasta Cherokee. To tutaj mieszka najliczniejsze plemię Indiańskie w Stanach Zjednoczonych Czirokezi pierwotnie wywodzący się od Irokezów i kiedyś zamieszkujący podgórskie, zachodnie obszary Karoliny Południowej i Północnej, północną Georgię i wschodnie Tennesee. Później, jak wikipedia pisze „większość jego członków zostało przymusowo przesiedlona na inne tereny płaskowyżu Ozark”. W rzeczywistości zmuszeni byli do opuszczenia swoich domostw i terenów, które od wieków należały do nich. W tzw. „Pochodzie płaczu” wygnani w cierpieniu przemierzyli …

Czytaj dalej…

Whitewater rafting – Spływ rzeką Nantahala – 13.07.2016

W Północnej Karolinie jedną z największych atrakcji jest Whitewater rafting – Spływ rzeką Nantahala. Jest to rzeka, która idealnie nadaje się na bezpieczny rodzinny spływ pontonami pod nadzorem profesjonalisty. Jest przewidywalna i nie ma większych wodospadów, choć jak sama nazwa wskazuje, nie należy do tych spokojnych. W wielu miejscach ma spienioną wodę (spadki terenu), dlatego mówi się, że jest „biała”. Przed spływem otrzymaliśmy wszelkie wskazówki na temat posługiwania się wiosłem, podobnie już na …

Czytaj dalej…

Dry Falls w Highlands w Północnej Karolinie – 11.07.2016

Suchy wodospad (Dry Falls) to nazwa jednego z wodospadów, które mieliśmy okazję zobaczyć podczas naszej wyprawy. Znajduje się w Karolinie Północnej. Jest łatwo dostępny, ponieważ ścieżka do niego wiedzie schodami i przygotowaną ścieżką prosto z parkingu. Ciekawe jest to, że można go obejrzeć z wielu stron, również wejść we wnękę za wodospadem, dzięki czemu czuje się go w pełni na skórze z unoszącej się wokół pary i w uszach jego dźwięk. Jest naprawdę duży …

Czytaj dalej…

Na Jeziorze Jaccosse 10-12.07.2016

Naszą wyprawę na camping rozpoczynamy wielkim pakowaniem. W dwóch samochodach mieścimy dosłownie cały dom. Jest namiot sześcioosobowy, każdy ma swój materac i śpiwór, do tego kuchnia: gazowa, dwie duże lodówki, stolik, namiot i dużo jedzenia. W okolicach nie ma żadnego sklepu. W samochodzie mieszczą się też dwie hulajnogi, materace i inne akcesoria do pływania. W końcu ruszamy przedzierając się przez zatłoczoną autostradę. Docieramy do Jeziora Jaccosse już popołudniu. Jest upalnie, …

Czytaj dalej…

W Petland – 05.07.2016

Dziewczyny naciągnęły mnie na shopping w pobliskim mallu. Od Davida dostałam na przejażdżkę Jeepa (na szczęście z manualną skrzynią biegów, uff) i pojechałyśmy na początku do sklepu z ubraniami, a potem do Petland. Oczywiście godząc się na jeszcze jeden sklep, nie wiedziałam, że to będzie sklep ze zwierzaczkami.

Natomiast w domu są dwa koty: Lajla i Herszi. zabawa z nimi jest non stop :-)

_

Czytaj dalej…

Peachtree Road Race – bieg na 10km – 04.07.2016

Peachtree Road Race 2016. Przełamywanie własnych słabości, duży wysiłek fizyczny wspólnie z Anią, niewyobrażalny upał i wilgotność, a przy tym jeszcze zabawa i atrakcje podczas biegu spowodowały, że będą to dla mnie niezapomniane chwile. Po raz drugi z Siostrzyczką (5 raz Ania sama) uczestniczymy razem w tym wspaniałym biegu. Ogromne przeżycie i doświadczenie nieporównywalne z żadnym wyścigiem kolarskim, czy MTB, w którym brałam udział. Ponad 70 tys. uczestników, w tym …

Czytaj dalej…

W drodze na lotnisko – 03.07.2016

Już jutro wylot do Atlanty z Katowic. Jesteśmy bardzo podekscytowane i nie możemy doczekać się jutrzejszego dnia. Odwiedzamy ogródek dziadka Olka – to nasza pierwsza atrakcja. Ogród jest prześliczny. Tyle w nim włożonego serca…. dlatego wszystko tak pięknie rośnie: kwiaty, owoce, warzywa. Za chwilę będą ogórki i pomidory, papryki, maliny i porzeczki. Smutno nam, że tata Paweł zostaje w domu, ale sercem i myślami zawsze jesteśmy razem :-)

Czytaj dalej…