Dziewczyny naciągnęły mnie na shopping w pobliskim mallu. Od Davida dostałam na przejażdżkę Jeepa (na szczęście z manualną skrzynią biegów, uff) i pojechałyśmy na początku do sklepu z ubraniami, a potem do Petland. Oczywiście godząc się na jeszcze jeden sklep, nie wiedziałam, że to będzie sklep ze zwierzaczkami.
Natomiast w domu są dwa koty: Lajla i Herszi. zabawa z nimi jest non stop :-)
_










































