Dzisiejszy dzień był dla nas wszystkich bardzo ważny, ponieważ Marlenka, po rocznej nauce gry na fortepianie w Szkole Muzycznej, miała zaprezentować się w trzech utworach. Niestety swoboda grania w domu, to jednak nie to samo, co samodzielny występ przy kilkudziesięcioosobowej widowni, w auli Szkoły Muzycznej. Marlenka troszkę się niepotrzebnie zestresowała i niestety nie wszystko poszło tak, jak by się chciało. Wszystkim nam było bardzo przykro, szczególnie Marlence. Wierzymy jednak, że następnym razem Marlence uda się zagrać dobrze. :)
Zamiast zdjęć z koncertu prezentujemy zdjęcia po koncercie, przy fontannie. Jak widać na smuteczek Marlenki najlepsza okazała się zabawa w fontannie.



















