Naszym ulubionym maratonem rowerowym jest Maraton MTB dookoła jeziora Miedwie. Byliśmy tutaj też w 2014 i 2015 roku. Co roku spotykamy tutaj znajomych i zawsze jest bardzo wesoło. Tym razem ku naszej wielkiej radości spotkaliśmy Romana – znajomego z Zielonej Góry, który po ciężkiej niedyspozycji wrócił do roweru i dobrej kondycji. Trasa w tym roku została skrócona o 3km do 55,5km. Jak co roku wiodła po nawierzchni asfaltowej, bruku, płytach jumbo, żwirze, czyli były odcinki szybsze i łatwiejsze oraz trudniejsze, gdzie nierówności wybijały z rytmu jazdy. I tym razem jechaliśmy razem z Pawełkiem, co oznaczało, że miałam duże wsparcie z jego strony. Pod koniec wyścigu natknęliśmy się na Romana prowadzącego rower z przebitą oponą. Paweł zatrzymał się by mu pomóc, a ja pojechałam dalej sama. Do mety pozostało 6km. Wiedziałam, że Pawełek mnie zaraz dogoni, ale pechowo przy mocniejszym pedałowaniu zerwał łańcuch. Paweł stracił 5 minut na naprawę i już mnie nie dogonił. W rezultacie pomimo mojej długiej przerwy w treningach i awariom na trasie poszło nam nadzwyczaj dobrze.
Udało się zająć 9 miejsce na 55 kobiet w mojej kategorii wiekowej 41-50lat, z czego jestem bardzo szczęśliwa :-) Dziękuję Pawełku, bardzo mi w tym pomogłeś :-)
Wyniki 2014 (58km): 15 w kategorii, 50 open na 221, czas: 2 godz. 32 min 49 sek , 37min straty do najlepszej, średnia 22,8km/h , międzyczas: 1:36:12 (37km)
Wyniki 2015 (58km): 29 w kategorii, 112 open na 321, czas: 2 godz. 40 min 30 sek, 41min straty do najlepszej, średnia 21,7km/h, międzyczas : 1:44:18 (37km)
Wynik 2016 (55km): 9 w kategorii, 47 open na 226, czas: 2 godz. 15 min 19 sek, 25min straty do najlepszej, średnia 24,2km/h, międzyczas: 1:17:11 (33,5km)
Jak co roku było wszystko na najwyższym poziomie: organizacja, rozdanie pucharów, losowanie nagród (choć tu mieliśmy pecha, bo z naszej setki numery jakoś nie padały ;-( Padało natomiast z nieba i to bardzo mocno. Dla nas jednak pogoda nie była przeszkodą, by dobrze się bawić i tak mile spędziliśmy czas nad jeziorem Miedwie.
Więcej zdjęć wkrótce…





















