Od ostatniej wizyty siostry w zeszłym roku w Zielonej Górze pojawiły się dwie nowe ciekawe atrakcje tj. nowe ścieżki rowerowe łączące Jędrzychów z Zatoniem (około 8km w jedną stronę) oraz wyremontowane i udostępnione do zwiedzania ruiny pałacu w Zatoniu. Zaplanowaliśmy więc wycieczkę rowerowo-samochodową do pałacu. Do Zatonia dojechały: Julia, Zosia, Marlenka, siostra i ja, a samochodem babcia Marylka i dziadek Olek z Łukaszkiem i Pawłem. Łukaszek zrezygnował ostatecznie z środka transportowego rowerowego na rzecz samochodowego :-).
Za wikipedią: Pałac został wybudowany w 1689 r. przez ówczesnego właściciela dóbr zatońskich Balthazara von Unruh w formie barokowego dworu. W latach 1842-1843 przebudowany w formie klasycystycznej. Autorem projektu książęcy urzędnik ds. budowlanych z Otynia. W tym samym czasie zaczęto także przekształcać park wokół pałacu. Prace te zleciła księżna żagańska Dorota de Talleyrand-Périgord, która przeprowadziła się tu w latach czterdziestych XIX wieku. To na czas pobytu księżnej przypada najlepszy okres w historii pałacu. W 1841 r. Zatonie odwiedził król Prus Fryderyk Wilhelm IV wraz z małżonką.
Po śmierci księżnej Doroty w 1862 roku właścicielem pałacu został jej młodszy syn, Aleksander Edmund markiz de Talleyrand-Périgord. Z jego inicjatywy na początku lat siedemdziesiątych XIX wieku pałac wraz z przyległą oranżerią zostały przebudowane.
Spalony w roku 1945 nie został odbudowany.






























