Wyścig rowerowy XC w Gorzowie w ramach Zachodniej Ligii MTB był dla nas nowym wyzwaniem. Formuła zawodów XC jest specyficzna, wymagająca umiejętności technicznych. Na krótkich pętlach pokonuje się ostre, sztywne podjazdy oraz równie szybkie zjazdy, korzenie, zapiaszczone odcinki. Nie ma tutaj czasu na odpoczynek. Brakuje płaskich odcinków. Trasa preferuje lekkich tzw. „górali”, czyli zawodników, którzy na krótkich odcinkach potrafią generować bardzo wysoką moc w nogach, a przy tym ma się wrażenie, że nie poddają się, w przeciwieństwie do innych, ciążącej sile grawitacji. ;-)
Trasa do pokonania to 4 pętle po około 3km. W sumie prawie 500m wzniesienia na całej trasie.
Wyścig kończy zwycięzca tj. pozostali zawodnicy dojeżdżają do mety bez względu na ilość przejechanych okrążeń.
W tych zawodach Paweł pojechał rewelacyjnie. Dotarł na metę na trzecim miejscu open. Warto przy okazji wspomnieć, że Zachodnia Liga nam trochę podpadła, ponieważ organizatorzy nie pozwolili Pawłowi startować z pierwszej linii i musiał przejść na koniec startujących. Co prawda zgodnie z regulaminem takiego prawa nie miał, ale z racji zajmowanych dotychczas miejsc oraz bardzo dobrych wyników wg nas takie prawo powinien mieć. Jednak już na pierwszym podjeździe koncertowo minął większość startujących i potem szybko dogonił czołówkę.
Jak na zawody XC mój wynik też był super. Dojechałam do mety na czwartym miejscu wśród kobiet i jako druga kobieta w mojej kategorii wiekowej. Kilka lat temu nie ukończyłabym pierwszego okrążenia. Udało się i to w dobrej kondycji.
Wspaniale spędzony weekend majowy.



















































