• Losowe zdjęcia – wspomnienia :)

II miejsce Moniki w wyścigu Michałki MTB – 21.09.2019

„Do trzech razy sztuka” czyli historia naszego wspólnego udziału w maratonie crossowym Michałki.

Trzy razy zapisani w poprzednich latach, raz nawet już opłaceni, ale dotarliśmy oboje dopiero w tym roku. Za każdym razem jak tylko przychodziła jesień, ja od razu łapałam wirusy i się rozkładałam. W tym roku tak się pozytywnie nastawiliśmy, że się uda, że nawet wybraliśmy dużo trudniejszy długi dystans (MEGA) czyli 57km. Nie byliśmy do końca pewni, czy w moim przypadku to aby na pewno dobry pomysł, ale progres przychodzi kiedy jest zdrowie i można pozwolić sobie na większy wysiłek. Plan był taki, żeby przejechać trasę wspólnie w dobrej kondycji. Ustawiliśmy się więc na końcu i po prostu pojechaliśmy ze wszystkimi. Pawełek kochany non stop kontrolował tempo oraz moje jedzenie i picie w trakcie jazdy. Końcówkę naprawdę mocno pociągnął. Jechaliśmy w grupie, ale końcowe 10km wyszedł na czoło i pociągnął w super tempie wszystkich, aż do mety. Na mecie padłam ze zmęczenia, ale tylko dlatego, że był ostry finisz.

Dzięki takiej strategii trasę pokonaliśmy z czasem 2 godz. 35min. 54sek.

Zajęłam II miejsce w kategorii kobiet pod 40-stce i V miejsce open kobiet.

Ten wyścig niewątpliwie zapisze się do jednych z moich największych rowerowych osiągnięć i do historii wspólnie spędzonych chwil, ale głównie jako cudowny gest miłości, których nie wyrażą moje proste słowa.

Dodaj komentarz