• Losowe zdjęcia – wspomnienia :)

Zuch Marlenka na Biwaku Hufca – 31.05-02.06.2013

„Mój pierwszy biwak hufca rozpoczął się od podróży szybkim pociągiem z Zielonej Góry do Bogaczowa. Po przyjeździe szliśmy kilka kilometrów z ciężkim plecakiem do szkoły w Bogaczowie. Jak tylko dotarliśmy na miejsce, dostaliśmy klasę, w której nocowaliśmy. Na początku rozpakowaliśmy plecaki i zaraz po tym poszliśmy na zbiórkę. Na zbiórce było sprawdzenie umundurowania. Śpiewaliśmy też hymn zuchowy i harcerski. W drugim dniu były różnego rodzaju warsztaty; lepiliśmy z gipsu figury z Narni, robiliśmy scenkę z filmu Narni; zajęcia taneczne z hip hopa. Na obiad był pyszny ryż z jabłkami i cynamonem przygotowany przez starsze harcerki. Po południu szukaliśmy zaszyfrowanej wiadomości od Aslama. Trzeciego dnia biwaku już od wczesnego ranka pakowaliśmy plecak. Po przyjeździe do Zielonej Góry uczestniczyliśmy w mszy świętej w Kościele Zbawiciela w Zielonej Górze. Po mszy był apel kończący biwak i tam też czekali na mnie mamusia i tatuś. Potem pojechaliśmy po Julię, która w tym czasie po raz pierwszy odwiedziła swoja koleżankę z przedszkola-Różę. Na biwaku było bardzo fajnie, dlatego troszkę przykro mi się zrobiło, że już się skończył”

 

Dodaj komentarz