• Losowe zdjęcia – wspomnienia :)

Disney’s Hollywood Studios – Orlando – 18.07.2014

Disney’s Hollywood Studios to miejsce niezapomniane dla każdego, nie tylko dla dzieci, które spotykają tutaj ożywione postacie z najpopularniejszych filmów i czują się jak na wielkim placu zabaw, ale też dla nas dorosłych. W końcu każdy z nas pomimo upływającego wieku nosi nadal w sobie cząstkę dziecka i dlatego tak chętnie zostajemy wchłonięci przez magię rozrywki, efektów specjalnych, trików, rollerkosterów, barwnych parad czy fajerwerków. A co nam najbardziej się podobało i co warto tam zobaczyć?

Na Hollywood Boulevard – Paradę z fimu Frozen „Kraina Lodu” – na poruszających się  platformach witają dzieci w barwnym  korowodzie tańczące postacie z filmu z muzyką

W Echo Lake warto zobaczyć plan zdjęciowy do „Indiana Jones”, a właściwie kilka wyłaniających się planów, pierwsza ze sławną potężna kulą, przed którą bohater ucieka, a która zostaje po zagraniu sceny wturlna przez dwóch Panów z obsługi. Sceny walki wręcz z całą armią wroga, którą Indiana pokonuje bez większych problemów, aż w końcu sceny z samolotem, wybuchającą ciężarówką, czy ogromnym pożarem na planie, który po zakończonej scenie w mig znika.

Symulacja jazdy w Statku Kosmicznym – Star Trek 4D. Zapięci w pasach w pomieszczeniu 50 osobowym, gaśnie światło i zaczyna się jazda międzyplanetarna. W okularach 3D, przeszkody mijamy tuz obok, osiągamy niewyobrażalne prędkości, wieje wiatr, gra głośna muzyka, a my gnamy naprzód. Fantastyczny dreszczyk emocji, niespotykane uczucie prędkości i efektów wizualnych.

W Pixar Place wsiadamy do wagoników z okularami 3D. Przed nami „jakieś cóś”, które należy pociągać za sznurek uwalniając kulki z farbą. Naszym zadaniem jest zdobyć jak najwięcej punktów w strzelaniu do tarczy. Przed nami pojawiają się kolejne tarcze, a my mamy określony czas na zestrzelenie ich ponieważ wagonik zaraz ruszy dalej. Po zakończeniu jazdy dostajemy swoje wyniki skuteczności. Wszyscy sobie bdb poradzili.

W Animation Courtvard był Disney Junior na żywo, czyli Klub Myszki Miki ulubiony film edukacyjny z Myszką Miki w roli głównej. Była też doktor Gośka i Królewna Zosia, Piraci z Nibylandii. Na żywo i w j. angielskim stały repertuar niedzielnych bajek dla dziewczyn o poranku.

W Sunset Boulevard, tam zaczęło się od Twilight Zone Tower of Terror. Mieliśmy fast-pas i mało czasu na ewentualną rezygnację (nie czeka się w kolejce). Atrakcja wyglądała horrorystycznie i jak się okazało dla niektórych-straszna!!! Początek jest troszkę groteskowy. Jest historia pary, młodej kobiety i mężczyzny, która przyjeżdża do hotelu podczas burzy. Giną w windzie, która się urywa. Po historii przechodzimy do hotelu i stajemy przed windą. W windzie jest miejsce na około 30 osób zapinamy się pasami i zaczyna się jazda od ciemności. Potem wokół burza, jakieś mroczne miejsca i nagle winda się urywa. Lecimy kilka pięter swobodnym spadkiem. Liczę na to, że to już koniec niestety winda rusza szybko do góry i znowu to samo. Koszmar…, ale dziewczynom się podobało i chciały jeszcze raz.

Potem decydujemy się na kolejny dreszczyk emocji – Aerosmith Roller Coster. Jedziemy szybka kolejką w ciemności, dudni muzyka, a my osiągamy niewyobrażalne prędkości. Kolejka nie zatrzymuje się, robimy kółka, pętle, beczki i ostre zakręty. Nie wiem skąd w dziewczynach takie zimne nerwy i tyle energii na całodzienną atrakcję.

Wieczorem natomiast zaczynał się pokaz na wodzie z wykorzystaniem wody, światła, muzyki, aktorów i dekoracji. Pawełek zrobił zdjęcia i jako „niezależny” obserwator uważam, że oddają te niesamowite efekty świetlne.

Po nim nastąpił pokaz fajerwerków przy muzyce z Frozen i piosenką „Let it go”…..

Dodaj komentarz