Kolejne dni w Lubawce upływały pod znakiem atrakcji. Z powodu braku wystarczającej ilości śniegu w Lubawce, codziennie po śniadanku jeździliśmy do Czech na stok w miejscowości Zacler. Natomiast w piątek, dzień przed wyjazdem, pojechaliśmy do poważniejszego „kurortu” Mlade Buky. Tam w końcu przemogłem się i spróbowałem jazdy na nartach. Monisia z Marlenką szusowały po głównym stoku, a ja zaliczałem kolejne wywrotki na niemal płaskim odcinku. :) Juleczka, która pod okiem mamy uczyła się od kilku dni, robiła większe postępy. Wielką atrakcją był też przejazd Bobovą drahą, czyli specjalnym wózkiem po odpowiednio wyprofilowanym torze o długości ponad 1,5km. Zapraszamy do obejrzenia filmów.
Na na stoku w Zacler
Pontonowy zjazd Marlenki
Bobova draha :)












