• Losowe zdjęcia – wspomnienia :)

Dziewczyny śpiewają kolędy – 28.12.2012

Zapraszamy na pierwszą część koncertu kolęd w wykonaniu Juleczki i Marlenki. Dziewczyny uczyły się kolęd w przedszkolu i w szkole. Ćwiczyłyśmy tez chwilkę wspólnie w domu. Trzeba było odświeżyć gitarę. Do dwóch kolęd odszukaliśmy też podkłady instrumentalne. Te kolędy wydawać by się mogło, że wymagać będą  najwięcej prób. Dziewczyny jednak okazały się bardzo zdolne i tzw. „biegu” zaśpiewały do nagrania.

Czytaj dalej…

Konkurs wiedzy bibilijnej – 27.12.2012

Stało się już naszą tradycją, że niemal codziennie przed snem dziewczynek, wspólnie poznajemy i czytamy Pismo Święte. Głównym prowadzącym jest Paweł, jako że posiada największą wiedzę z tej dziedziny. Mamy też inne książki dla dzieci, które uczą tego, co w życiu najważniejsze, czyli miłości do Boga i bliźnich, szacunku, łagodności, uprzejmości, uczciwości, prawdomówności i wielu innych dobrych cech, zachowań i przekonań. Wiele też wiedzy dziewczynki nabyły przez ten czas, szczególnie …

Czytaj dalej…

Wigilia Bożego Narodzenia – nasza tradycja – 24.12.2012

Wigilia Bożego Narodzenia była obchodzona w moim domu od zawsze. U Pawła tego zwyczaju nie było, stąd pojawiła się konieczność podjęcia decyzji o tym , jak będziemy obchodzić wspólnie ten czas. Chcieliśmy pogodzić nasze przekonania i zwyczaje tak, by w żaden sposób nikogo nie urazić, czy też zmuszać do rzeczy, których nie przyjmuje. Zdecydowaliśmy się, że kolacja wigilijna u nas będzie. Paweł zatroszczył się o to, by obok uroczystej kolacji …

Czytaj dalej…

Świąteczne przygotowania – 23.12.2012

Tegoroczne święta zapowiadają się fantastycznie. W końcu spędzamy je  razem rodzinnie w czwórkę. Oczywiście zawsze mogłoby być jeszcze lepiej w szerszym gronie…

W niedzielę przed Wigilią rozpoczęliśmy przygotowanie tradycyjnych potraw, które zawsze pojawiają się na stole dziadków z Tarnowskich Gór: barszczyk, kapusta z fasola , kapusta z grzybami, uszka, sernik. Dodaliśmy też swoje: rybę po grecku, jabłecznik drożdżowy, wędzone łososie i zapiekane pstrągi w sosie czosnkowym. Był też debiut z …

Czytaj dalej…

Występ Juleczki podczas Jasełek – 18.12.2012

Co roku Przedszkole Juleczki organizuje „Jasełka” w Teatrze. W przedstawieniu uczestniczą wszystkie przedszkolaki, a niektóre z nich występują solo śpiewając kolędy lub deklamując wiersze. W tegorocznej imprezie Julia miała okazję popisać się swoim głosikiem śpiewając w duecie kolędę. Obie dziewczynki odważnie zaprezentowały się, a nasze serca urosły widząc pewna siebie Julcię przy mikrofonie. :)

Czytaj dalej…

Mikołajkowy Koncert Julii w Filharmonii – 16.12.2012

Grudzień okazał się miesiącem koncertowym. Raz Marlenka, raz Julia prezentowały się w szkole na przesłuchaniach albo na scenie. Jak co roku Szkoła Muzyczna Yamaha zorganizowała koncert w Filharmonii Zielonogórskiej dla wszystkich swoich uczniów. Na scenie pojawiły się kolejno niemowlaczki z rodzicami,  Szkraby kilkuletnie i wreszcie Dźwiękoludki uczące się na keyboardzie. Julia wraz z kolegami z grupy zagrała „Frytkojadka”.

Czytaj dalej…

Atrakcje na śniegu – 15.12.2012

W tym roku śnieg zaskoczył nas przed Świętami. Nasypało dobre 15cm śniegu. Trzeba było uruchomić łopaty i odśnieżyć posesję. Były też przyjemniejsze akcenty śnieżnych atrakcji. Ulepiliśmy bałwana, choć śnieg w tym dniu już właściwie topniał. Zima nie sprzyja ptaszkom szczególnie wtedy, gdy wszystko pokryte jest śniegiem. U nas jednak ptaszki mają zapewnione śniadanie. :)

Czytaj dalej…

Koncert Julii w Szkole Muzycznej Yamaha – 01.12.2012

Juleczka dzisiaj zagrała na keyboardzie swój pierwszy utwór solowy na koncercie w Szkole Muzycznej Yamaha. Były to „Pszczółki” z drugiego poziomu „Dźwiękoludków’. Bez tremy i  z uśmiechem zaprezentowała się świetnie. Razem z pozostałymi dziećmi z grupy zagrała na dwie ręce też „Frytkojadka” oraz „Dlaczego jesteś smutny”. Zaśpiewali piosenkę o zimie i kilka solfeży. Występ możemy zaliczyć do bardzo udanych, co nas bardzo cieszy, a z Juleczki jesteśmy dumni. :)

Czytaj dalej…

Szkolny występ Marlenki – 14.11.2012

Marlenka wystąpiła w przedstawieniu „O siedmiu koźlątkach” przygotowanym przez uczniów jej klasy IIa w Szkole Podstawowej. W przedstawieniu Marlenka odegrała rolę Mamy koźlątek. Koźlątka nie posłuchały mamy i otworzyły nierozważnie wilkowi drzwi domu. W ten sposób przebiegły wilk je zjadł. Na szczęście Mama uratowała swoje dzieci, a wilka pogoniła do lasu. :)

 

Czytaj dalej…

Poszukiwanie „skarbów” – 07.10.2012

Niedaleko Zielonej Góry znajdują się ruiny niegdyś pięknego pałacu otoczonego starym parkiem. Wybraliśmy się więc dzisiaj w to urokliwe miejsce na spacer. To były ostatnie ciepłe dni w tym roku.  Liście mieniły się w słońcu pięknymi kolorami jesieni. Byliśmy zachwyceni tym romantycznym widokiem. Mieliśmy już jednak wcześniej wyznaczony cel wyprawy. Chcieliśmy odnaleźć ukryte „skarby”. Udało nam się dzięki GPSowi  trafić we właściwe miejsce. Dziewczyny bardzo zaangażowały się w tę zabawę. …

Czytaj dalej…

Ocieplamy stryszek – 29-30.09.2012

Postanowiliśmy ocieplić stryszek, ponieważ dużo ciepła uchodzi przez dach.  Rozpoczęliśmy pracę od posprzątania stryszku i sprzedaży betoniarki. Połowa z tych rzeczy poszła pod „młotek” na allegro. Paweł zamówił płyty OSB, wniósł na górę i ułożył z nich podłogę. Ale te prace jeszcze nie były aż tak uciążliwe w porównaniu z ociepleniem dachu wełną mineralną. Bardzo namęczył się z tą wełną, ale bardzo szybko i dobrze wykonał ocieplenie. Będziemy mieć cieplej w …

Czytaj dalej…

Wyprawa na dorsze – 21.09.2012

Miałam okazję skorzystać z wyprawy na dorsze w zatoce Puckiej podczas wyjazdu służbowego do Gdańska, choć ryby nie są moją specjalnością. :)

Kuter wypłynął z portu około godziny 6 rano tuż o wschodzie słońca.  Na miejsce dotarliśmy po 1,5 godzinie. Otrzymałam wędkę i instrukcje: rozwinąć żyłkę aż osiągnie dno i pociągać energicznie, by zahaczyć rybę. Tak też postępowałam, o dziwo bezskutecznie. ;)  Niewiele pomógł telefon do mojego eksperta od połowów, czyli Pawełka.  Rybki …

Czytaj dalej…

„Złam kod Zielonej Góry” – 20-31.08.2012

Tego lata braliśmy udział w ogólnopolskim konkursie Gazety Wyborczej „Złam kod miasta”. Nie przypuszczaliśmy, że ten konkurs, aż tak nas wciągnie. Walczyliśmy o główną nagrodę – smartfon Sony. Ważne też były dla nas wyróżnione zdjęcia. Z niecierpliwością czekaliśmy każdego dnia o 14:00 na rozwiązanie konkursu, a rano na kolejną zagadkę. Konkurs był wyzwaniem dla bystrzaków, którzy musieli ustalić miejsce w Zielonej Górze  na podstawie wyrywkowych informacji. Po odgadnięciu zagadki trzeba było ciekawie je sfotografować.

Cieszyliśmy się …

Czytaj dalej…

Kolonia Marlenki – 29.07.2012

Pierwsze kolonie Marlenki rozpoczęły się na dobre. W niedzielę minęły cztery dni jej pobytu na koloni w Lubikówku nad jeziorem Lubikowskim (Folwark Amalia). Jezioro znajduje się na terenie Pszczewskiego Parku Krajobrazowego i ma krystalicznie czystą wodę.  Pogoda jak dotąd dopisuje, więc często korzystają z kąpieli w jeziorze. Dzieci mają zajęcia z konikami. Oswajają się z nimi. Uczą stępować.  Marlenki ulubionym konikiem  jest Birma. Kiedy pogoda nie dopisuje, dzieci uczą się …

Czytaj dalej…

Piąte urodziny Juleczki – 24.07.2012

Dzisiaj 24.07.2012 obchodziliśmy piąte urodzinki Julii, które przygotowała Babcia Marylka i Dziadek Olek w Tarnowskich Górach. Był smaczny tort truskawkowy ze sztucznymi ogniami oraz pięcioma świeczkami, które Julcia zdmuchnęła za pierwszym razem. Było nam miło, że na urodzinkach mogła być również Prababcia Irenka ze Starych Tarnowic.

Czytaj dalej…

Kemping w Fort Mountain State Park – 10-13.07.2012

Grupa w składzie: Marlenka, Julia, kuzynka Zosia oraz Mamy: Ania i Monika, wybrała się na trzydniowy kemping do jednego z parków stanowych Georgii: Fort Mountain State Park.

Po przyjeździe rozbiliśmy namiot i zabraliśmy się za przygotowanie hamburgerów. Dziewczyny w tym czasie zdobywały sprawność zbieracza opału na ognisko. Na wieczór zaplanowane były mashmallows – słodziutkie pianki, które podgrzewa się nad ogniskiem. Kiedy mashmallows są już w środku płynne, nakłada się je …

Czytaj dalej…

Pensacola – 05-08.07.2012

Pensacola – tutaj spędziliśmy cztery dni nad morzem. Przy hotelu, w którym nocowaliśmy był basen, z którego głównie korzystaliśmy, choć też spędzaliśmy czas na plaży pluskając się w ciepłym morzu. Dla dziewczynek były to cztery fantastyczne dni. Jak tylko mogły nie wychodziły z wody i nie było momentu znudzenia, przemęczenia. Marlenka już samodzielnie pływała, a Julia jeszcze pod opieką.

Pierwszego dnia po przyjeździe skorzystaliśmy z atrakcji przy basenie. Następnego dnia …

Czytaj dalej…