• Losowe zdjęcia – wspomnienia :)

Six flags over Georgia – rollercoastery – 20.07.2016

Zosia od pierwszego dnia zapowiedziała dziewczynom, że jej mamusia zgodziła się na wyjście do SIX flags over Georgia. Na to Julia i Marlenka zaczęły poszukiwania w internecie jak to będzie na tych rollercoasterach, jakie są tam największe atrakcje, na co można pójść itd. W rezultacie kiedy już przyjechaliśmy do Six flags nie czuły się zagubione i przerażone. Odważnie Zosia zaprowadziła Julię i Marlenę na pierwszą szybką kolejkę. Jak się potem dowiedziałyśmy przed samym wejściem było najwięcej nerwów. Kolejka wyglądała potężnie i była bardzo długa, a najniższe dzieci nie mogły z niej skorzystać (czyli Łukaszek). Jednak przejechały (już potem musiały ;-) pierwszego rollercoastera i tak już kolejne 8 godzin w dość „ekstremalnych” warunkach pogodowych, czyli w 34 stopniowym upale. Ich ulubiona atrakcja to Joker (huśtawka -kółko), nija, batman. Dziewczyny były zachwycone. Wspomnienia mają niezapomniane ! :-)

Dla mnie kolejki były przerażające (chyba się postarzałam :-( ). Próbowałam się nawet przełamać i odważyłam się na jednym rollercoasterze (podobno łatwiejszym) z trzema kółkami (czyli jedzie się do góry nogami trzy razy). Siła dośrodkowa jest tak potężna, że masz wrażenie, że twój żołądek zostanie zaraz zmiażdżony, a potem góra, w dół spadasz swobodnie i w końcu ulga, że koniec… :-).

Niestety dobrą zabawę przerwała nam burza, a wszystkie atrakcje zostały wstrzymane. Pozostał niedosyt, ale to dobrze… :-)

Dodaj komentarz