Tegoroczne święta zapowiadają się fantastycznie. W końcu spędzamy je razem rodzinnie w czwórkę. Oczywiście zawsze mogłoby być jeszcze lepiej w szerszym gronie…
W niedzielę przed Wigilią rozpoczęliśmy przygotowanie tradycyjnych potraw, które zawsze pojawiają się na stole dziadków z Tarnowskich Gór: barszczyk, kapusta z fasola , kapusta z grzybami, uszka, sernik. Dodaliśmy też swoje: rybę po grecku, jabłecznik drożdżowy, wędzone łososie i zapiekane pstrągi w sosie czosnkowym. Był też debiut z roladami śląskimi, ale jeszcze muszę nad nimi popracować ;)
Paweł nie obchodzi Świąt Bożego Narodzenia, ale dzięki, albo z powodu nas, włączył się czynnie w ich przygotowanie szanując nasze tradycje. Po pierwsze powstała innowacyjna gwiazda ze światełek LED migająca wg wymyślonego i skonstruowanego schematu na małym procesorowym sterowniczku. Chwalimy się tym, ponieważ nikt takiej ciekawej ozdoby nie posiada, nie tylko na naszym osiedlu. Jest to rzecz jednostkowa i bardzo oryginalna.
Przed posesją również cieszy nas i przechodniów sympatyczny bałwanek odzyskany po gruntownej naprawie i przeróbce.
Mamy też „otwarty” mikrofon dla naszych małych artystek do śpiewania kolęd. Trenujemy przed świętami !!!







































































